Aktualności - Słowo na niedzielę 14.06.2026

2026-06-13

Słowo na niedzielę 14.06.2026

Zacznę od tego, że wyróżnia się kilka rodzajów władzy. Może być autokracja, kiedy rządzi jeden dyktator albo jedna siła, może być demokracja, kiedy ludzie w uczciwych wyborach wybierają swoich przedstawicieli, może być plutokracja, kiedy rządzą grupy wpływów, najczęściej za pomocą pieniędzy, ale za najgorszy ustrój jest uważana ochlokracja czyli rządy tłumu, rządy motłochu. Tłum kojarzy się zawsze z niskimi instynktami z psychologią tłumu, a motłoch to najniższa masa ludzi nie kierowana rozumem, ale nieraz zwierzęcymi pobudkami. Tymczasem Pan Jezus potrafi spojrzeć na tłum jak na znękane owce nie mające pasterza. Tam, gdzie człowiekowi nasuwają się najgorsze skojarzenia tam Bóg patrzy z miłością i litością. To słowo „zlitował się” dosłownie oznacza poruszenie serca, wnętrza. Jest również używane kiedy dziecko porusza się w łonie matki. To samo słowo oznacza też „miłosierdzie”. Pan Jezus zachowuje się dokładnie tak jak Ojciec – reaguje miłosierdziem na upadek człowieka.

Żniwo wielkie, ale robotników mało… proście Pana żniwa, aby wyprawił robotników na swoje żniwo. Zaraz, można by zapytać, przecież to jest żniwo Pana, czy to nie Jemu powinno zależeć na żniwie? Czy my mamy prosić, żeby Bóg zajął się swoją sprawą? Otóż żniwo oznacza czas sądu nad światem, a łanami zbóż my wszyscy jesteśmy. To żniwo to także nasza sprawa. To nam powinno zależeć na tym, kto ostatecznie nami się zajmie i w czyje ręce się oddamy. Pole, którym nikt się nie zajmuje bardzo szybko zarasta i staje się odłogiem – wygląda to bardzo smutno, kiedy żyzna ziemia leży odłogiem. Pan żniwa i tak pośle swoich aniołów jak żniwiarzy w dzień sądu. Wtedy oni dobre kłosy zabiorą do Bożego spichlerza w niebie, a chwasty powiązane w wiązki wrzucą do ognia. My prosimy, żeby Pan Bóg posłał ludzi jak aniołów którzy zajmą się nami, zatroszczą się o nasze żebyśmy przynosili obfity plon, żeby nas nikt nie stratował, albo żeby nie nasiał kąkolu między nami. Apostołowie ruszają na misję tak jak żniwiarze wysłani przez Pana a i tak jeden okazał się Judaszem. Modlitwa o dobrych robotników nie jest aktywnością, która w zależności od ilości u Boga załatwi wielu dobrych robotników. Modlitwa stwarza Bogu przestrzeń w naszym świecie. Jest zaproszeniem, aby Bóg wszedł do świata, zaangażował się i pomógł. Choć do Pana należy ziemia i wszystko co ja napełnia, człowiek jest jej gospodarzem i to my powinniśmy Boga zapraszać do działania na świecie.

W czasie tej krótkiej Ewangelii zmienia się nazwa z „uczniów” na „apostołów”. Tych dwunastu prostych Izraelitów zmienia się w uczniów, którzy słuchają i nic nie rozumieją w apostołów, z którymi Pan Jezus podzielił się boską władzą. Odpuszczanie grzechów, wypędzanie złych duchów i uzdrawianie chorych to działania przynależne tylko samemu Bogu. Pewnego letniego dnia w XIII w. właśnie tę samą Ewangelię w małym kościółku w Porcjunkuli usłyszał Franciszek z Asyżu. Przyjął wtedy uczniów i poszedł na żniwo ówczesnej Europy do tych najuboższych, którzy byli jak owce nie mające pasterza. „Proście Pana żniwa…” to słowa Pana Jezusa, które zachęcają nas do modlitwy o świętych, bo przecież oni są wysłannikami Boga. To nie jest modlitwa o ponowne zaludnienie seminariów, wielkich klasztorów i plebanii. Jest to modlitwa o spotkanie w życiu świętych, bo przy świętych zawsze lepiej się żyje i przynosi owoce. Kiedy wyruszymy na poszukiwanie i spotkanie świętych, może się okazać że z łaski Bożej to my sami staniemy się choćby małymi robotnikami Bożego żniwa.

 

Ks. dr Bartłomiej Krzos.